|
Powrót do listy
Rynek
2011-05-29 19:38:10, Practikus GOŚĆ, Komentarzy: 0
Jestem mieszkańcem Chojnowa od urodzenia. Teraz pracuje za granicą, więc mam okazje w miesięcznych odstępach czasowych oceniać moje miasto. Dzisiaj przeszedłem się na spacer po rynku..... KOSZMAR. To co już jest zrobione wygląda jak kamienna pustynia. Zamiast powiększyć teren zielony i zadbać o jak najwięcej przyjaznej przestrzeni z jakąś kawiarenką na srodku, władze fundują nam kamienie, kamienie, kamienie. Sklepikarze pewnie umierają, bo zadnego biznesu w takim bałaganie się zrobić nie da. Od roku grzebią w rynku i końca nie widać. Wg informacji ma być gotowy na wrzesień 2012!!! Dlaczego tak późno? w póltora roku stadion narodowy zbuduja, a rynku w chojnowie nie da sie wyremontować. W normalnym świecie to za taka gospodarkę odpowiedzialni ludzie już dawno wylądowaliby na bruku. Zresztą remont Lagnickiej i Kolejowej też trwał w nieskończoność i tak naprawdę dalej jest nieskończony, bo nie ma namalowanych przejść dla pieszych, linii poziomych itd. KOSZMAR. Moim zdaniem Rynek jako centrum miasta właśnie zostało ZABITE przez władze miejskie dopuszczjące do remontu trwajacego lata i do tego zmniejszające ilość zieleni w tym miejscu. Życie przenosi się na obrzeża w ok. nowej Biedronki, Inter-Marche a choćby nawet i Lidla. Ludzie którzy zaiwestowali w sklepiki w ok rynku pewnie już liczą straty i zwijają manatki. A Ja? no cóż usiłowałem pospacerować po mieście, zjeść loda, wypić kawę i.. nie udało mi się. Rynek odepchnął mnie od siebie paskudym brukiem, rzeka zasmieconym brzegiem, park miejski ( duży) niepowycinanymi krzewami i brakiem trawników. Nie miałem gdzie pójść. A jak juz w desperacji dotarłem nad staw za b. Dolpakartem, to zastałem brzego okupowanie przez pijanych facetów palących ogniska nad zasmieconym brzegiem. Pewnie i tak trochę posprzatanym, bo rano były zawody wędkarskie. Zaczynam sie poważnie zastanawiać nad wyjazdem z mojego miasta do miejsca, gdzie będę mógł zamieszkać w otoczeniu zieleni, gdzie ludzie nie zawalają smieciami wszystkiego wokół i gdzie remonty, jak już są robione, trwają najwyżej jeden sezon, a nie pół zycia. Zapewniam, że takie miejsca istnieją. Wiem, bo chwilowo właśnie w takim miejscu mieszkam.
Komentarzy na forum:
0 Najnowszy:
,
|